Na tym forum jestem od ponad miesiaca, a juz natknelam sie na kilka tematow z polki "jestem w ciazy, czy nie jestem???"... "zaszla? oby nie zaszla"... i im podobnych (dane opieram ma slowach Czarencji, nie mam czasu na przeczytanie postow sprzed mego "witam jako nowa").
No i jak Wam Kochani powiedziec, ze niewiedza wrecz fizycznie boli? I choc Einstein mawial, ze "Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy", to jednak sama wyobraznia wiedzy nie zastapi (a szkoda...)...
Jestem w ciazy (tak, wiem, manifestuje to na tym forum, ale prosze o wyrozumialosc... to hormony sie oflagowaly transparentami... nie gniewajcie sie, bo to nudne - wiem). Ciazy drugiej - swiadomej i planowanej. Pierwsza ciaza byla "na chlopca", druga "na dziewczynke". To nie sa slowa nawiedzonej, ktorej sie udalo... a tej, ktorej chcialo sie poczytac i wraz z partnerem swiadomie zaplanowac.
Nie chce byc goloslowna i polecam Wam e-book pana Wojciaka "Chlopiec czy dziewczynka", nam udalo sie bez e-booka, a z wczesniej zdobyta wiedza. Jam nie ginekolog, jam tylko przyszla matka, ktora wie od czego zalezy poczete w niej zycie... wie tez jak przebiega jej cykl i kiedy winno "dopuscic do glosu" odpowiednie plemniki (zenskie badz meskie).
Jam maluczka i nie lekarz zwany "dzinem" (gin - skrot od ginekolog, kolejny "rodzynek", ktorego przelknac w naszej mowie nie potrafie), jam tylko ta, ktora swiadomie (w miare wlasnych mozliwosci) chce ksztaltowac wlasne jutro i spelniac wlasne marzenia...
Strona 1 z 1
Swiadomy wybor plci dziecka
#2
Napisano 20-09-2005 - 11:13
egonka napisał:
Na tym forum jestem od ponad miesiaca, a juz natknelam sie na kilka tematow z polki "jestem w ciazy, czy nie jestem???"... "zaszla? oby nie zaszla"... i im podobnych (dane opieram ma slowach Czarencji, nie mam czasu na przeczytanie postow sprzed mego "witam jako nowa").
No i jak Wam Kochani powiedziec, ze niewiedza wrecz fizycznie boli? I choc Einstein mawial, ze "Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy", to jednak sama wyobraznia wiedzy nie zastapi (a szkoda...)...
Jestem w ciazy (tak, wiem, manifestuje to na tym forum, ale prosze o wyrozumialosc... to hormony sie oflagowaly transparentami... nie gniewajcie sie, bo to nudne - wiem). Ciazy drugiej - swiadomej i planowanej. Pierwsza ciaza byla "na chlopca", druga "na dziewczynke". To nie sa slowa nawiedzonej, ktorej sie udalo... a tej, ktorej chcialo sie poczytac i wraz z partnerem swiadomie zaplanowac.
Nie chce byc goloslowna i polecam Wam e-book pana Wojciaka "Chlopiec czy dziewczynka", nam udalo sie bez e-booka, a z wczesniej zdobyta wiedza. Jam nie ginekolog, jam tylko przyszla matka, ktora wie od czego zalezy poczete w niej zycie... wie tez jak przebiega jej cykl i kiedy winno "dopuscic do glosu" odpowiednie plemniki (zenskie badz meskie).
Jam maluczka i nie lekarz zwany "dzinem" (gin - skrot od ginekolog, kolejny "rodzynek", ktorego przelknac w naszej mowie nie potrafie), jam tylko ta, ktora swiadomie (w miare wlasnych mozliwosci) chce ksztaltowac wlasne jutro i spelniac wlasne marzenia...
No i jak Wam Kochani powiedziec, ze niewiedza wrecz fizycznie boli? I choc Einstein mawial, ze "Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy", to jednak sama wyobraznia wiedzy nie zastapi (a szkoda...)...
Jestem w ciazy (tak, wiem, manifestuje to na tym forum, ale prosze o wyrozumialosc... to hormony sie oflagowaly transparentami... nie gniewajcie sie, bo to nudne - wiem). Ciazy drugiej - swiadomej i planowanej. Pierwsza ciaza byla "na chlopca", druga "na dziewczynke". To nie sa slowa nawiedzonej, ktorej sie udalo... a tej, ktorej chcialo sie poczytac i wraz z partnerem swiadomie zaplanowac.
Nie chce byc goloslowna i polecam Wam e-book pana Wojciaka "Chlopiec czy dziewczynka", nam udalo sie bez e-booka, a z wczesniej zdobyta wiedza. Jam nie ginekolog, jam tylko przyszla matka, ktora wie od czego zalezy poczete w niej zycie... wie tez jak przebiega jej cykl i kiedy winno "dopuscic do glosu" odpowiednie plemniki (zenskie badz meskie).
Jam maluczka i nie lekarz zwany "dzinem" (gin - skrot od ginekolog, kolejny "rodzynek", ktorego przelknac w naszej mowie nie potrafie), jam tylko ta, ktora swiadomie (w miare wlasnych mozliwosci) chce ksztaltowac wlasne jutro i spelniac wlasne marzenia...
Tylko pozazdroscic i swiadomego wyboru oraz samej plci dziecka( co nie zawsze sie zdarza, ale oczywiscie jest mozliwe). Nie zawsze sie zdarza bo w organizmie kobiety zachodza rozne zmiany i akurat danego dnia moze byc cos nie tak, chociazby glupi katar moze przesunac jajeszkowanie :?
Dobrze wiedziec ze sa na swiecie ludzie, ktorzy nie tylko "zaliczaja wpadki" to okropne.
Ja jeszcze nie mam dzieci
..pozdrawiam...
#3
Napisano 20-09-2005 - 11:22
Masz racje Kasiu, kazda metoda niesie indywidualne ryzyko niskiego powodzenia, ale zakladajac, ze partner ma "zdrowa sperme" (mowa o zywych plemnikach meskich i zenskich i o pewnej liczebnej rownowadze bez "dominatorow" ), zas kobieta dostosuje sie wczesniej do wytworzenia odpowiednich warunkow (zasadowosc, kwasowosc...) szansa na spelnienie jest duza. Zakladam, ze oboje wiedza, iz plemniki meskie sa szybkie, zwrotne, ale zyja zaledwie dobe (mowa o srednich wyliczeniach), zas zenskie wieksze, wolniejsze, ale zyja ponad 70 godzin (mowi sie, ze do 72-och a nawet ponad 80-siat), no i kobieta doskonale zna swoj cykl i dzien owulacji (obserwacja wielomiesieczna) wystarczy zaplanowac odpowiedni moment w zaleznosci od plci dziecka. Nam sie udalo
Wielu innym parom tez. Skad wiem? Znalazlam stronke z recenzja e-booka pana Wojcika (chyba przekrecilam nazwisko w pierwszym wpisie, przepraszam).
MOZNA SAMEMU SIE PRZEKONAC
MOZNA SAMEMU SIE PRZEKONAC
pozdrawiam
#5
Napisano 20-09-2005 - 11:32
Ja poczytalam juz po fakcie, nami pokierowal kolega meza (znakomity ginekolog), ktory dostarczyl kilogramy fachowej literatury. Polecam Ci Kasiu, to taka esensja wszelkich wiadomosci na ten temat, wiadomosci sprawdzonych w praktyce
No i trzymam kciuki za powodzenie (w przyszlosci)
[ Dodano: 2005-09-20, 12:34 ]
Pobuszowalam po stronkach, do ktorych klucz podalas w podpisie. Ale sliczna kolekcja...
[ Dodano: 2005-09-20, 12:34 ]
Pobuszowalam po stronkach, do ktorych klucz podalas w podpisie. Ale sliczna kolekcja...
pozdrawiam
#8
Napisano 20-09-2005 - 15:32
Jesli nie mozesz otworzyc linku z mojego postu, to podaje sciezke "na piechote"
Nasze Sprawy -> Kobieta i Mezczyzna -> Od lat 18 -> Na Powaznie -> Jak zrobic corke
. Jezeli nie masz dostepu do grupy "Od lat 18" to sie tam zapisz. Trzeba troche poczekac.
Nasze Sprawy -> Kobieta i Mezczyzna -> Od lat 18 -> Na Powaznie -> Jak zrobic corke
Flirt z szalenstwem :mrgreen:
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1
| Adres URL | Data | Liczba |
|---|---|---|
Strona 1 z 1
--
| Temat | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|
![]() |
Nowa wersja katechizmu polskiego dziecka...
|
Waldek |
|
|
![]() |
Choroba a posiadanie dziecka
|
Neeef |
|
|
![]() |
warszawa - wybor knajpy
|
venusl |
|
|
![]() |
Co was najbardziej denerwuje w plci przeciwnej?
|
Anonymous |
|
|
![]() |
Co was najbardziej interesuje w plci przeciwnej?
|
marineros |
|
|
![]() |
Ojciec dziecka...
|
Liv |
|
|
![]() |
Trudny wybor
|
Szamanka |
|
|

Logowanie
Rejestracja
Pomoc




Cytuj


