taki maly dowcip
#1
Napisano 20-11-2005 - 15:58
Sytuacja powtarzala sie od dluzszego czasu.
W pierwsza niedziele pazdziernika pan wychodzi z kosciola, podchodzi do zebraka i daje mu 5 zlotych.
- A dlaczego tylko 5? Zawsze bylo 10 - pyta zebrak.
- No wie pan, poslalem syna na studia -odpowiada pan.
- A dlaczego na moj koszt?
#2
Napisano 20-11-2005 - 16:57
Wielki srebrny mercedes zepsul sie w malej wiosce. Nie ma warsztatu, ale jest kuznia. Kierowca wchodzi i mowi do kowala. "Moze pan cos poradzi, prosze! Kowal idzie z nim zabierajac swoj ulubiony mlotek. Zaglada gleboko pod maske, prawie wlazi do komory silnika. W koncu chwyta mlotek i uderza mocno. Zamyka maske i mowi "Juz!". Kierowca uruchamia silnik bez klopotu. "Ach nie wiedzialem, ze to takie proste! Ile jestem winien?" "Stowe". "Coo? 100 zl za jedno uderzenie mlotkiem? Pan zartuje!"
"Nie. Za uderzenie 1 zl. A 99 za to, ze wiedzialem w co."
#3
Napisano 20-11-2005 - 18:45
Przewodnik oprowadza wycieczke pokazujac jej zabytki miasta: mury obronne, koscioly... w pewnym momencie wycieczka dochodzi na pale, na srodku ktorego znajduja sie ruiny sredniowiecznego zamku a dookola zamku jest ogromna ilosc KUP... Wszedzie nasrane, smrod totalny... Wycieczka zszokowana tym obrazem pyta sie przewodnika:
- Panie! A co to jest?! Dlaczego tu tyle kup?!
- A bo z tym sie wiaze pewna historia... Dawno, dawno temu w tym zamku mieszkal pewien krol. Krol ten mial corke niezwykle piekna wiec postanowil, ze wyda ja za maz, oczywiscie wbrew jej woli... W tym celu zorganizowal turniej rycerski. Zwyciezca turnieju dostanie zamek i reke krolewny. Stawilo sie wielu smialkow z calego swiata. Rozpoczal sie kilkunasto tygodniowy turniej. Rycerze stawali w szranki w wielu dyscyplinach i na koniec zmagan wyloniony zostal jeden rycerz. Krol jak obiecal tak postanowil uczynic. Przekazal pol krolestwa rycerzowi i swoja corke. I tu pojawil sie problem. Bo krolewna nie chciala poslubic rycerza, ktory, swoja droga, byl niezwykle brzydki. Zdenerwowal sie wtedy krol na swoja corke, ze przez nia musi lamac obietnice i postanowil, ze do konca jej dni zamknie ja w wiezy. Jak powiedzial tak uczynil. Krolewna latami zamknieta byla w wiezy... plakala, plakala az wkoncu zmarla. Taka to historia.
-.... no... ale... ale skad tu te wszystkie kupy :?:
- A nie wiem, pewnie ktos nasral.
#4
Napisano 20-11-2005 - 19:21
- Baco, co tu robicie? Wypasacie owce?
- Tak, panocku...
- A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokladnie, to dacie mi taka jedna, do upieczenia?
- Dobrze, panocku, domy...
Przyjezdny wrocil do samochodu, wzial laptopa, telefon satelitarny, polaczyl sie z siecia, ciagnal dane z satelity, przetworzyl, popracowal chwile nad programem, ktory mu to policzyl, i mowi:
- Baco, macie tu na tej lace 347 owieczek.
- Dobrze panocku..., to wybierzcie sobie jedna.
Przybysz wybral sobie jedna, ladna, biala; baca mowi:
- Panocku, a jak ja wom powim, kim wy jestescie, to oddacie mi ja...?
- Dobrze, oddam.
- No panocku, to wy jestescie konsultant Unii Europejskiej do spraw rolnictwa.
- A skad to wiecie, baco!?
- Ano tak: jezdzicie drogimi samochodami, pchacie sie gdzie was nikt nie prosi, zabieracie biedniejszym od wos i nic wiecie o mojej pracy! Oddajcie mi mojego psa!!!
#5
Napisano 20-11-2005 - 21:07
- Mamo, zenie sie!
- Jak ona ma na imie?
- Roman.
- Manius, to przeciez chlopiec!
- Kurna, coscie sie wszyscy uparli - w przyszlym tygodniu Romus konczy
czterdziesci lat, a wszyscy w kolko chlopiec i chlopiec!
#6
Napisano 20-11-2005 - 21:28
- Niedawno przywiezli do mnie faceta z obcieta reka. Przyszylem ja i teraz jest wspanialym pianista!
- Mojego pacjenta - mowi drugi - przywieziono z obcieta noga. Przyszylem mu ja i po roku wygral maraton w Nowym Jorku!
- To jeszcze nic - mowi trzeci. - Kiedys jadac samochodem bylem swiadkiem strasznego wypadku, po ktorym na jezdni zostal tylko konski zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.
#7
Napisano 20-11-2005 - 22:11
Czesc Kuba!
Czesc Jurek.
Wiesz czym sie rozni twoja zona od mojej?
Nieee.
A ja wiem!
#8
Napisano 21-11-2005 - 11:22
- Gdzie pila!
Zona wychodzi z kuchni z deka przestraszona i mowi:
- Ja nie pila ...
- Pytam sie jeszcze raz, gdzie pila - groznie syczy maz
- U sasiada... - zona piszczy
- A czemu dala?
- Bo pila....
#9
Napisano 21-11-2005 - 11:46
#10
Napisano 21-11-2005 - 12:21
- Taa, macie tu fajne plaze ale nie tak fajne jak nasze! Musielibyscie zobaczyc South Padre Island, to by wam kopary poopadaly!
Pojechali do Honolulu.
- Jasne, spoko te wasze budyneczki, ale my mamy wiecej takich a w dodatku wyzszych - zarowno w Dallas jak i w Houston! Zadna rewelka...
I tak w kolko, do znudzenia, codziennie: Texas rulez. Lokalny przewodnik zaczal juz wyraznie tracic opanowanie. W koncu zawiodl ich na szczyt ogromnego wulkanu. Staneli na brzegu i spojrzeli w dol na gorejace wnetrze.
- No i co, cwaniaczku, takiego czegos to raczej tam w Teksasie nie macie? He he he...
Teksanczyk patrzyl chwile w glab z umiarkowanym zainteresowaniem, wreszcie przypalil cygaro i rzekl:
- Tja... racja, nie mamy, ale powiem ci cos. Mamy tam w Waco taki oddzial strazy pozarnej, ktora zalatwilaby tego skubanca w pietnascie minut...
#11
Napisano 21-11-2005 - 18:14
- Gdzie idziesz?
- Do babci.
- A co masz w koszyku?
- Dynamit.
- Po co ci dynamit?
- Chce raz na zawsze skonczyc te idiotyczna bajke.
#12
Napisano 22-11-2005 - 13:41
I co zrobiles? Smierdzialem!
#13
Napisano 26-11-2005 - 06:16
- Juz Cie nie kocham. Po dwunastu latach po slubie chce rozwodu.
Maz nic nie mowi tylko przyspiesza do 110 km/h. Zona mowi dalej:
- Pokochalam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Maz nic nie mowi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
Zona przystepuje do rozwazania warunkow rozwodu:
- Chce dzieci!
Maz nic nie mowi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chce dom i samochod!
Maz dalej nic nie mowi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chce aby wszystkie karty kredytowe i akcje byl na moje nazwisko.
Maz dalej nic nie mowi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja juz mam wszystko co mnie potrzeba!
Maz przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Maz skreca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zeby:
- Poduszke powietrzna!!!
#14
Napisano 26-11-2005 - 14:13
mowi:
- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy
uprawialem seks.
- Super - mowi drugi. - Jak bylo?
- No, coz. Pospacerowalismy troche, potem padlismy na trawe i kochalismy sie
przez kilka godzin.
- No to super.
- Gdzie tam super. Nagle podnioslem glowe i zobaczylem, ze patrzy na nas jej
matka.
- O, w morde. I co powiedziala?
- No co miala powiedziec? "Meee!''
Facet wchodzi do knajpy i widzi swojego kumpla, ktory siedzi przy barze mocno przygnebiony. Podchodzi wiec do niego i pyta, w czym rzecz.
- Pamietasz te sliczna dziewczyne ode mnie z pracy, z ktora chcialem sie umowic, ale nie moglem nawet do niej podejsc, bo za kazdym razem, kiedy ja widzialem, to mi stawal?
- No pamietam.
- W koncu zebralem sie na odwage i poprosilem, zeby sie ze mna umowila. I ona sie zgodzila.
- Super! To kiedy randka?
- Bylismy umowieni dzis wieczorem. Ale balem sie, ze znow mi stanie. Wiec przykleilem go sobie plastrem do nogi, zeby w razie czego nie bylo widac.
- No i dobrze! Gdzie problem?
- Poszedlem do niej, zadzwonilem, a ona otworzyla w takiej cieniutkiej, przezroczystej sukience...
- No i...?!
- Kopnalem ja w twarz.
Plaza, morze, piekna pogoda. Na kocyku wspaniala laseczka posuwistymi, erotycznymi wrecz pociagnieciami smaruje swoje idealnie opalone cialo. W bliskim sasiedztwie tego "zjawiska",
na rozpostartym reczniku lezy z przymknietymi oczami facet w srednim wieku. Gdyby nie coraz bardziej zwiekszajace sie gabaryty jego slipek, moznaby uznac, ze spi i kompletnie nie
zwraca uwagi na dziewczyne. Tym zachowaniem myli panienke, ktora zerkajac na niego widzi tylko jego opuszczone powieki i juz bez zadnych zahamowan wklada reke w stringi, kladzie ja
na "swymlonie" i polglosem mowi :
- Ty moj skarbie najwiekszy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamieta, ze wszystko ma dzieki tobie. I mieszkanie i samochod i spore oszczednosci. Chcesz sie wykapac ? Juz idziemy do wody.
Wstala i pobiegla w strone morza. Facet otwiera oczy, unosi sie na lokciu i spogladajac w kierunku swojego przyrodzenia warczy :
- Slyszysz , ku**a, slyszysz ? A ja przez ciebie stracilem wille, dobrze prosperujaca firme i Mercedesa 600. I jeszcze musze placic alimenty w trzech roznych miejscach kraju.
Chcialbys sie z nia wykapac, co ? - tutaj przekreca sie na brzuch - A piasek bydlaku zryj
#15
Napisano 26-11-2005 - 15:37
-Niedzwiedz, ale obiecaj ,ze jak bedziemy juz wracac to mnie nie zbijesz tak jak zawsze.
-No dobra zajac nie ma problemu, przysiegam ,ze Cie nie stluke.
Nastepnego dnia rano zajac budzi sie caly obolaly, otwiera oczy i patrzy a tu lapka zlamana, kilkanascie siniakow. Krzyczy wiec do Niedzwiedzia:
-Jak mogles to zrobic obiecales ,ze mnie nie zbijesz.
Na to Niedzwiedz:
- Sluchaj szlismy przez las a Ty na cale gardlo krzyczysz ze moja siostra sie puszcza, OK, znioslem to jakos, nie uderzylem Cie, idziemy dalej i krzyczysz, ze jestem wielkim bezmozgim debilem, juz mialem Ci dowalic ale sie powstrzymalem. Ale jak weszlismy do domu, wskoczyles na moje lozko, nasrales na srodku wbiles w to kredki i powiedziales "Dzisiaj jezyk spi z nami" to nerwy m i puscily!!! ...
#16
Napisano 26-11-2005 - 15:51
- Jasne, pod warunkiem, ze masz dwa penisy. Facet odszedl na chwile, pokombinowal i w kiblu wycial sobie druga dziure w spodniach. Wrocil do niej i mowi:
- Zobacz mam dwa penisy. Dziewczyna zachwycona poszla z nim do lozka. Facet wykonal swoja robote i dziewczyna mowi:
- To teraz tym drugim. Facet wyciagnal tego samego przez druga dziure. Dziewczyna tak patrzy na niego i pyta:
- A co on taki mokry?
- Bo az sie poplakal ze musial tak dlugo czekac.
#17
Napisano 09-12-2005 - 17:02
- Lolek walisz konia??
- No
- To wal swojego
[ Dodano: Sob 10 Gru, 2005 ]
Do stolika podchodzi kelner :
- Szampan?
- Nie szkurwa, ale poszla szrac.
[ Dodano: Sob 10 Gru, 2005 ]
- Jaka tirowka jest najlepsza?
- Zezowata, bo jak robi laske, to jeszcze samochodu popilnuje.
#18
Napisano 11-12-2005 - 19:30
Dzisiaj musialem zrobic test na AIDS.
Co?!! Co ty, dopiero teraz mi to mowisz?!!
Tylko zartowalem, lubie jak Ci sie dupa kurczy!
Siedzi dwoch yappies w barze w Nowym Yorku.
Patrza, a tu wchodzi piekna blondynka, 180 cm wzrostu,
piekne wlosy po prostu cud miod.
Jeden pyta sie drugiego:
Sluchaj, kto to?
Drugi mowi:
to najlepsza kurcze w NY.
Popili i w koncu pierwszy sie decyduje i podchodzi.
Czesc
No witam
Slyszalem, ze jestes kurcze
Zgadza sie
Sluchaj, jestem samotny a mam ochote na sex, ile bierzesz?
Widzisz, nie znamy sie wiec na poczatek zrobie Ci to reka,
ale to kosztuje 500 $
500 $!!!???? Czy Ty oszalalas!!!???
Ona bierze go za reke,
wyprowadza przed bar gdzie stoi najnowsze porsche i mowi:
Widzisz ten samochod?
No widze
Kupilam go za reczne numerki
Facet pomyslal, w koncu sie zdecydowal.
Raczki miala jak zloto i bardzo mu sie podobalo.
Nastepnego dnia znow siedzi w tym samym barze,
patrzy a ona znowu wchodzi.
A ze wciaz byl samotny znowu podchodzi
Witaj
O, witaj znowu
Wiesz co? Bylo fajnie mam ochote na cos wiecej
Znamy sie troche lepiej, wiec Ci obciagne, ale to kosztuje 5000 $
5000 $!!!!???? Czys Ty oszalala?????!!!!!
Ona bierze go za reke,
wyprowadza przed bar i pokazuje wiezowiec vis a vis
Widzisz ten budynek?
No widze
Kupilam go za minetki
Pomyslal, po czym sie zdecydowal.
Zrobila mu tak dobrze, jak nigdy dotad zadna.
Nastepnego dnia stwierdzil,
ze musi miec jej cipke bez wzgledu na koszty.
Wchodzi do baru , ona siedzi, wiec podchodzi i mowi:
Witaj
Ooooo, witaj ponownie
Sluchaj, zaplace kazda cene ale musze miec Twoja cipke
Ona bierze go za reke, wyprowadza przed bar
i pokazuje widoczna wyspe Manhattan
Widzisz ta wyspe?
Cos Ty !!!!! Kupilas Manhattan????!!!!
Gdybym mial cipke, to ta wyspa bylaby moja.
Listonosz odchodzi na emeryture. Mieszkancy jego rewiru postanowili go pozegnac, kazdy na swoj wlasny pomysl. Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wrecza mu czek na 200zl. W drugim domu dostaje pudelko kubanskich cygar, w trzecim butelke dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skapo, ponetna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciaga do sypialni. Jeden, dwa... piec orgazmow. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspanialy obiad. Na sam koniec podaje mu kawe i banknot dziesieciozlotowy. Facet zdziwiony drapie sie po glowie.
- To co pani dla mnie zrobila bylo wspaniale, ale po co mi te dziesiec zlotych?
- Zastanawialam sie, co panu dac w zwiazku z odejsciem na emeryture. W koncu maz powiedzial: "P****ol go!! Daj mu dyche!" A posilek sama wymyslilam...
- Dzieci, co jest najprzyjemniejsze na swiecie?
- Wakacje!
- Swieta!
- Wycieczka!
- Imieniny!
A Jasiu mowi:
- Pogrzeb!
Pani zbaraniala:
- Jasiu, czemu pogrzeb?
- Ja nie wiem prosze pani, ale kiedys mamusia powiedziala do tatusia - pogrzeb stary, pogrzeb, to tak przyjemnie!
#19
Napisano 18-12-2005 - 12:42
- Precz z hipokryzja !
Ludzie patrza zdziwieni, a chlop :
- Precz z pazernoscia !
Coraz wiecej gapiow przystaje, a ten dalej :
- Precz z pedofilia !
W koncu jakas babcia nie wytrzymala :
- Panie , cos sie pan tak do tych ksiezy przyczepil ?!?!?
#20
Napisano 18-12-2005 - 18:54
- No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemie wykladam.
- Niemozliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".
Siedzi koles w saunie i mysli:
- Ale bym sobie zajaral stuffa,hmmm...alez mi sie chce jarac...
Posiedzial troche spokojnie i znowu mysli:
- Jezu, ale bym sobie zajaral,boszzzz, daj mi stuffa.
Wtem do sauny wchodzi Murzyn, afro na glowie, pelen luz..Wyciaga torbe stuffa zza recznika, nabija sobie faje i jara. Nasz bohater uradowany zagaja do murzyna:
- yo mamafaka, daj bucha!
Na to murzyn:
- dam, ale to kosztuje 100$
- No co ty koles, 100$??!@#$ Poj*balo cie?!#
- Sluchaj Pan, to jest zajeb*sty towar, po nim jest taaaka jazda jakiej pan w zyciu nie mial.
Nasz bohater (bialas) zaplacil 100$....bierze bucha (najwiekszego jakiego moze - w koncu dal 100$), wypuszcza i ....NIC.
- Koles! Ku*wa! Oddawaj kase, nic sie nie stalo!!!
- A widzi Pan, bo to trzeba wziac 5 buchow aby zadzialalo
Bialas mysli sobie,ze szkoda byloby stracic juz te 100$,wiec doplaca jeszcze 400$ bierze bucha jeden za drugim i....NIC!
- Oddawaj kase ty ch*ju! - prosi grzecznie murzyna.
W tym momencie murzyn zabiera torbe stuffa,recznik i spierdziula z sauny...bialas za nim! Murzyn wskakuje do windy....bialas nie zdazyl wiec leci schodami. Murzyn wybiega z osrodka i wsiada do Taxowki, bialas znow nie zdazyl, wiec leci z kapcia! Taxowka zatrzymala sie kolo centrum handlowego, murzyn wychodzi z taxowki i wbiego do centrum...bialas za nim...biegna w samych recznikach po drodze rozwalajac stanowiska. Murzyn wskakuje do windy i jedzie do gory, bialas znowu nie dal rady i leci po chodach...znalezli sie na dachu. Murzyn nie ma pomyslu ktredy uciekac...ale zaczyna skakac z jednego budynku na drugi - bialas za nim. Wkoncu murzyn zbiega po drabince przeciwpozarowej i leci na pobliskie lotnisko, bialas za nim. Murzyn przeciska sie miedzy ochroniarzami i wsiada do samolotu, bialas za nim. Maszyna startuje - leca...gonia sie po samolocie. Murzyn dostrzegl spadochron,ubiera,skacze...bialas za nim....leca tak,az wpadli do oceanu. Murzyn wsiada na motorowke, bialas na skuter wodny..plyna..plyna...skonczylo sie paliwo..Murzyn skacze do wody,bialy to samo. Plyna..omijaja rekiny i inne takie...Wydostali sie na wyspe..a tam stragan. Murzyn zabral jakiemus dziecku deskorolke i zapierdziela,no to bialy zabral rolki i go goni.. Murzyn mysly "Kurde za wolno" i zabral innemu rowerek, na to bialy to samo! Pocinaja tak ostro...zobaczyla ich policja konna i w poscig. Sytuacja wyglada tak, ze murzyn ucieka przed bialym, a bialy przez policjantami...wkoncu skrecili do lasy - zgubili policje...juz bialy dogania murzyna,juz ma lapac go za recznik.. i ku*wa SRAC mu sie zachcialo!
Zsiada z rowerka, opiera go o drzewko...siada przy krzaczku, sciaga spodni, wypina doope i cisnie kloca.....wtem czuje na ramieniu silny uscisk dloni i slyszy:.
- Panie! W saunie sie nie sra!
Zona w lozku z kochankiem wpada maz straszna awantura wyrzuca ja z domu rozwod tragedia. Ona przyszla do kosciola modli sie:
- Panie Boze jakbys mogl cofnac czas zeby to sie nie zdarzylo to zrobie co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokosci sufitu - ale musisz o czyms pamietac. Zginiesz na morzu!!!
- Dobrze Panie Boze zgadzam sie na te warunki...
PYK! Czas sie cofnal ona znow w lozku z kochankiem: szybko go wyrzucila z
domu wrocil maz wszystko bylo Ok byli bardzo szczesliwi. Za jakies piec lat zona dostaje maila ze wygrala wycieczke dookola swiata statkiem pasazerskim. Pamietajac o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwonila do firmy turystycznej ze musi niestety zrezygnowac poniewaz wisi nad nia fatum. Na to czlowiek z powyzszej firmy tlumaczy jej ze sa szalupy ratunkowe helikoptery ze w ogole ten statek jest taki ze przy nim titanic
to pikus. No to kobieta w koncu dala sie przekonac i poplynela. Oczywiscie gdy byli na pelnym morzu rozpetala sie burza i statek zaczal tonac. Kobieta zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji wznosi modly:
- Boze zgadzam sie za ja powinnam zginac na morzu taka byla miedzy nami umowa ale po co ginie wraz ze mna pare tysiecy ludzi???
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Ja was piec lat zbieralem!!!
Idzie Polak , Niemiec i Rusek ... przez pustynie i zachcialo im sie pic .. nagle pojawia im sie diabel i mowi, ze dostana sie napic jezeli w sumie beda mieli 100 cm kutasa .. polak wyciaga .. 50 cm .. Niemiec 49 cm , a Rusek szuka ...i wyciaga 1 cm ida dalej .. i Polak mowi:
-dobrze, ze mialem 50 cm ..
Niemiec mowi
-dobrze ze mialem 49 cm ...
a Rusek mowi:
-dobrze, ze mi stanal
Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulica. Nagle podbiega do niego facet i mowi:
- Panie Krzysztofie jestem Pana najwiekszym fanem, czy moge zrobic Panu
laske?
Na to Krzysio:
- Spadaj nie mam czasu, idz mi stad.
- Ale prosze, blagam jak tylko chcesz, daj choc raz Ci zrobie
W koncu Krzysio sie zgadza, ida w brame I fan zaczyna ciagnac.
Ciagnie jakis czas I nie wypuszczajac fajki z dzioba probuje cos
powiedziec:
- mmmmmm...mmmmmm.
Na to Ibisz: -zamknij ryja I ciagnij!.
Po jakims czasie fan znowu:
- mmmmm...mmmmm...mmmmm.
Wku.....ony Ibisz pyta: - No co ku...a? Gadaj!
A fan: - mmmmm...Mamy Cie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Najnowszy dowcip o ACTA |
Humor | Krzysio |
|
|
|
Dowcipy o Babci i Dziadku |
Humor | ania91krk |
|
|
|
Kursy tworzenia gier 3D - czy jest coś takiego ? |
Szkoła, Studia, Kursy | Bulka |
|
|
|
dowcip |
Humor | CharysmaticGirl |
|
|
|
Dlaczego sluchamy takich, a nie innych piosenek? |
Muzyka | Karolajn |
|
|
















