Ogolnie chodzi o to, aby pisac jedna strofe skladajaca sie z czterech wersow, z ktorych pierwszy jest taki sam, jak ostatni wers w poprzedniej strofie - to tak dla zachowania minimalnej ciaglosci. Zaczynam:
W pewnym miescie, na uboczu
Zyl raz sobie smok bez oczu
Duzy byl jak stu gorali
Pomieszkiwal sobie w hali

















