Użytkownik klaudia844 dnia 12-05-2009, 12:43 napisał
od 4 lat z powodzeniem stosuje antykoncepcję w formie tabletek.
Użytkownik klaudia844 dnia 14-05-2009, 14:01 napisał
Co do udzielonej odpowiedzi quee, to przecież nie mój wymysł, że ginekolog przepisał mi te tabletki, ani żadne konszachty z lekarzami. Fakt faktem, że podczas 4 letniej przygody z Yasmin zdarzyły mi się dwie przykre sprawy, które według ginekologa mogły mieć swoje źródło właśnie w stosowaniu dotychczasowych tabletek - w tej jedna przykra sprawa stosunkowo niedawno. Mówię tutaj o wymiotach, które spotkały mnie na samym początku zażywania Yasmin, oraz o nadciśnieniu tętniczym, na które cierpię od niedawna.
[...]
Tylko dlaczego testuje na mnie jakąś nowość? Czy nie powinien przepisać mi czegoś sprawdzonego?
Czyli nie z takim znowu powodzeniem stosujesz Yasmin, coś tam bywało już nie halo.
To po pierwsze.
Po drugie - żadne konszachty, zwyczajnie ginekolodzy mają dodatkowe korzyści z przepisywania recept na takie a nie inne hormony i za ich promowanie.
Ci nie znaczy, że zawsze wcisną każde gówno, byle tylko sprzedać.
Po trzecie - dlaczego przepisuje Ci nowość a nie coś "sprawdzonego"? A dlaczego nie? Przy antykoncepcji hormonalnej nie ma czegoś takiego jak lek sprawdzony czy nie. Zawsze, zaczynając zażywać takie czy inne tabletki, sprawdzasz je
na sobie samej. Bo każda z nas reaguje inaczej.
Pamiętam, że w ulotce Harmonetu było to kiedyś bardzo dokładnie i precyzyjnie opisane, wszystkie ew. działania uboczne i aby nie traktować ich jak wyrok a jedynie statystycznie ujęte efekty, posegregowane ze względu na częstość występowania w zamkniętej grupie badanych.
Niemniej zasada pozostaje ta sama - nie wiesz póki nie zażyjesz. Jedna rzyga jak kot i tyje, druga chudnie, trzeciej libido leci na łeb na szyję, a czwarta nie zauważa, że w ogóle coś bierze.
Użytkownik quee edytował ten post 14-05-2009 - 16:43